Wrzosowisko
Iskrzące się, złote promienie słońca
Padały wprost na suchego jałowca.
Wiatr szumiał po rozległym wrzosowisku.
Mała kropelka osiadła na pieńku.
Uschnięte, brązowe, liście jałowca
Spadały na tle srebrnego księżyca.
Irysy wyrośnięte na wzór lasku.
Zupełnie położyły się na piasku
Trawa ozdobna w rytm powiewająca.
Jednakże, jak siano wyglądająca.
Zmarniały i niewielkie pędy wrzosku.
Kosodrzewina niegdyś pełna blasku,
Teraz jak i inne umierająca.
Cóż ma zrobić, by pozostać kwitnąca?
Deszcz nie padał od trzydziestego brzasku.
Czy mogą wydostać się z ów potrzasku?
Dlaczego deszcz opuścił je? Tajemnica.
Pnie się w górę niczym gąsienica
Anomena, oczekując poklasku.
Samotna wciąż czyha o mrocznym brzasku.

Zostaw komentarz